Bolesławiecka policjantka uratowała mieszkańców przed pożarem po drodze do pracy
Wczesnym rankiem w Bolesławcu doszło do dramatycznych wydarzeń, które mogły zakończyć się tragicznie. Przed godziną siódmą funkcjonariuszka z Wydziału Prewencji, pełniąca na co dzień obowiązki związane z profilaktyką, była w drodze do pracy, gdy jej uwagę przykuł czarny dym unoszący się w powietrzu. Postanowiła zbadać, czy sytuacja nie wymaga interwencji.
Gęsty dym i zagrożenie
Po przybyciu na miejsce, funkcjonariuszka odkryła, że dym wydobywał się z samochodu zaparkowanego tuż przy budynku mieszkalnym. Okoliczności były niebezpieczne, ponieważ pojazd znajdował się bezpośrednio przy jedynym wyjściu z domu. Na miejscu pojawiła się również inna osoba, która poinformowała, że w budynku znajdują się trzy osoby.
Szybka reakcja i ewakuacja
Policjantka bezzwłocznie skontaktowała się z numerem alarmowym 112, zgłaszając pożar. Następnie rozpoczęła działania mające na celu ewakuację mieszkańców. Sprawdziła, czy droga ucieczki jest jeszcze dostępna, i pomogła mieszkańcom opuścić zagrożony budynek. Szczególną uwagę poświęciła 10-letniej dziewczynce, którą uspokoiła i umieściła w bezpiecznym miejscu – swoim prywatnym samochodzie, gdzie mogła oczekiwać na rozwój sytuacji.
Bezpieczne miejsce dla najmłodszych
Najmłodsza z ewakuowanych osób była wyraźnie przerażona. Funkcjonariuszka zadbała o to, by czuła się bezpiecznie, oferując jej schronienie w swoim aucie. Dzięki temu dziecko mogło uniknąć bezpośredniego stresu związanego z pożarem i spokojnie poczekać na zakończenie akcji ratunkowej.
Zdarzenie w Bolesławcu pokazuje, jak ważna jest szybka reakcja i umiejętność podejmowania decyzji w sytuacjach kryzysowych. Dzięki profesjonalizmowi i empatii funkcjonariuszki udało się uniknąć potencjalnej tragedii i zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom zagrożonego budynku.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Bolesławcu – Portal polskiej Policji
