Pustynia Kozłowska
W samym sercu Borów Dolnośląskich, kilkanaście kilometrów na południowy wschód od Szprotawy, rozciąga się niezwykły krajobraz. Piaszczyste wydmy przypominające saharyjskie widoki, otoczone sosnowym lasem – to Pustynia Kozłowska. Miejsce, które z roku na rok kurczy się, zarastane przez roślinność, więc kto chce je zobaczyć w pełnej okazałości, powinien się pospieszyć.
To nie jest klasyczna pustynia w geograficznym znaczeniu – opadów tu zdecydowanie więcej niż na Saharze czy w Dolinie Śmierci. Ale krajobraz robi wrażenie. Około 20 hektarów odsłoniętego piasku, miejscami porośniętego wrzosami i mchem, tworzy widok zupełnie nietypowy dla polskiego krajobrazu.
- niezwykły krajobraz jak z Sahary
- unikalne wydmy w lesie
- najlepszy czas na wrzosy w sierpniu
- idealne dla rodzin z dziećmi
- świetne miejsce do fotografii o zachodzie słońca
Jak powstała pustynia w środku lasu
Wydmy w tym rejonie ukształtowały się około 10 tysięcy lat temu, po ustąpieniu ostatniej epoki lodowcowej. Procesy eoliczne – czyli po prostu działanie wiatru – wymodelowały piaszczysty teren, który z czasem pokryła roślinność. I pewnie tak by zostało, gdyby nie działalność człowieka.
W czasach PRL-u, aż do 1992 roku, funkcjonował tu radziecki poligon wojskowy należący do bazy w Karczmarcach. Wydmy służyły jako tarcza dla rakiet i pocisków artyleryjskich. Wstęp był surowo wzbroniony. Ciągłe ostrzeliwanie sprawiło, że teren pozostał pozbawiony zwartej roślinności – stąd ten charakterystyczny, pustynny wygląd.
Pustynia Kozłowska zmniejsza się w szybkim tempie. W ciągu ostatnich 30 lat skurczyła się do około jednej ósmej pierwotnej powierzchni. Sosny, porosty i mchy systematycznie zajmują kolejne fragmenty wydm.
Co zobaczysz na Pustyni Kozłowskiej
Spacer przez Pustynię Kozłowską to przede wszystkim kontakt z nietypowym krajobrazem. Piasek pod nogami, niewielkie wydmy, które wiatr nieustannie przekształca, i charakterystyczna flora – tam gdzie piach ustępuje miejsca roślinom, rosną wrzosy.
Najlepszy moment na wizytę to przełom sierpnia i września, kiedy kwitną wrzosy. Wtedy krajobraz nabiera intensywnych, fioletowo-różowych barw. Las wokół pustyni obfituje też w borówki i grzyby – można połączyć spacer z grzybobraniem.
Samo miejsce nie jest duże – można je obejść w pół godziny, może godzinę jeśli chce się pospacerować spokojnie i zrobić zdjęcia. Ale trzeba pamiętać, że dojście z parkingu zajmuje dodatkowy czas.
W pogodne dni można doświadczyć podmuchów piasku wiejących prosto w oczy – całkiem jak na prawdziwej pustyni. Niektórzy widzieli tu nawet mini zamiecie piaskowe i krzewy turlające się po piachu jak w amerykańskich westernach.
Dla kogo jest Pustynia Kozłowska
To miejsce sprawdzi się dla rodzin z dziećmi. Dzieci uwielbiają piasek, a tutaj mają go pod dostatkiem – warto zabrać wiaderko i łopatkę. Spokojne, bezpieczne miejsce, gdzie można biegać i bawić się bez ograniczeń.
Miłośnicy fotografii znajdą tu ciekawe kadry – zwłaszcza podczas zachodu słońca, kiedy światło pięknie komponuje się z piaszczystymi wydmami. Przyciąga to miejsce też miłośników survivalu i przyrodników zainteresowanych unikatowym ekosystemem.
Trzeba jednak być przygotowanym na dłuższy spacer przez las. To nie jest miejsce, do którego podjedzie się samochodem pod sam nos. Dla osób z małymi dziećmi czy starszych, które mają problemy z dłuższym chodzeniem, może to być wyzwanie.
Przemkowski Park Krajobrazowy i Bory Dolnośląskie
Pustynia Kozłowska leży na terenie Przemkowskiego Parku Krajobrazowego, który chroni charakterystyczny krajobraz Borów Dolnośląskich. To rozległy kompleks leśny z unikatową florą i fauną.
Warto wiedzieć, że Bory Dolnośląskie to jeden z większych kompleksów leśnych w Polsce. Spacerując do pustyni, przemierza się sosnowe lasy z charakterystyczną, leśną atmosferą – promienie słońca przebijające się przez korony drzew, zapach żywicy, cisza przerywana tylko śpiewem ptaków.
Pustynia Kozłowska znajduje się na granicy dwóch gmin – Bolesławca i Gromadki. Niemal przez środek wydm przebiega granica administracyjna.
Jak dojechać na Pustynię Kozłowską
Dojazd z Wrocławia zajmuje około 90 minut samochodem. Kierunek: Szprotawa, a stamtąd w stronę wsi Kozłów. Parking znajduje się przy drodze leśnej – najłatwiej znaleźć go korzystając z nawigacji GPS (warto wpisać „Pustynia Kozłowska parking”).
Od parkingu do pustyni prowadzi szutrowa droga leśna. To około 4-5 kilometrów w jedną stronę, więc łącznie trzeba przejść prawie 10 kilometrów. Droga jest płaska, ale monotonna – wiedzie przez gęsty las, bez specjalnych atrakcji po drodze. Warto się na to przygotować mentalnie, zwłaszcza jeśli idzie się z dziećmi.
Droga pożarowa oznaczona jest numerem 62. Trzeba nią iść konsekwentnie, aż GPS pokaże, że jest się na miejscu. Wtedy warto rozejrzeć się uważnie – wydmy mogą nie być widoczne od razu, czasem trzeba zejść z głównej drogi i przejść kilkadziesiąt metrów w głąb lasu.
Informacje praktyczne – co warto wiedzieć przed wizytą
Wstęp: bezpłatny. To teren Przemkowskiego Parku Krajobrazowego, dostępny dla wszystkich.
Godziny: brak ograniczeń, można przyjść o każdej porze. Najładniejsze światło do zdjęć jest rano lub wieczorem. Podczas kwitnienia wrzosów (koniec sierpnia, wrzesień) miejsce jest najbardziej fotogeniczne.
Czas wizyty: samo zwiedzanie pustyni to 30-60 minut. Ale dojście z parkingu i powrót to dodatkowe 2-3 godziny. Łącznie warto zarezerwować na całą wycieczkę 3-4 godziny.
Co zabrać: wygodne buty do chodzenia, wodę (droga przez las jest długa i nie ma po drodze żadnych punktów), nakrycie głowy w słoneczne dni (na pustyni nie ma cienia), krem z filtrem. Jeśli idziesz z dziećmi – wiaderko i łopatkę do zabawy w piasku.
Wycieczki z przewodnikiem: organizuje je Towarzystwo Bory Dolnośląskie. Można umówić się na oprowadzanie przez cały rok – przewodnicy opowiadają o historii miejsca, przyrodzie i ciekawostkach związanych z rejonem.
Uwagi: GPS może pokazać, że jesteś na miejscu, gdy wokół będą tylko wrzosowiska i las. Nie zniechęcaj się – sama pustynia może być ukryta kilkadziesiąt metrów dalej. Warto się rozejrzeć i poszukać charakterystycznych wydm.
Miejsce nie jest komercyjne – brak tu jakiejkolwiek infrastruktury turystycznej, toalet, sklepów czy punktów gastronomicznych. To dzika przyroda w czystej postaci. Dlatego trzeba być samodzielnym i dobrze przygotowanym.
Pustynia Kozłowska to jedno z niewielu miejsc w Polsce, gdzie można zobaczyć wydmy śródlądowe. Podobne krajobrazy znajdują się na przykład w Błędowskiej Pustyni na Śląsku.
Warto pamiętać, że to miejsce znika. Każdego roku roślinność zajmuje kolejne fragmenty wydm. Za kilka, kilkanaście lat Pustynia Kozłowska może wyglądać zupełnie inaczej – albo w ogóle przestać istnieć jako odsłonięty piaszczysty teren. To dobry powód, żeby wybrać się tam już teraz.
